List z pracowni - kwiatowy zawrót głowy

I tak kończy się wiosna, a wraz z nią padło moje postanowienie regularnego pisania na blogu. Przyznaję, że poległam na tym polu. Ale miałam się też nie zmuszać do pisania, tak więc list z pracowni pojawia się dopiero na początku czerwca.

Początek wiosny, jak już pisałam ostatnio, nie był dla mnie łatwy, i tak naprawdę w maju odżyłam i odżyła moja twórczość. To nie znaczy, że nie powstało wcześniej wiele pięknych i wyjątkowych prac. Przede wszystkim pojawiło się sporo kwiatów, które możecie zobaczyć na końcu tego wpisu. 

Problem z moją twórczością jest taki, że większość moich prac to unikaty, rzadko kiedy powielam swoje prace, większość z nich jest jedyna w swoim rodzaju. I nawet gdy próbuję zrobić podobny egzemplarz, widocznie się od siebie różnią (przy czym zazwyczaj ten drugi wychodzi ciut gorzej niż oryginał). Nie potrafię tworzyć całych serii podobnych produktów, a to dlatego, że wena jest moim przewodnikiem. Nigdy nie wiadomo, co akurat wpadnie mi do głowy i co KONIECZNIE muszę namalować. Jedynym wyznacznikiem są pory roku, ponieważ lubię sezonowe motywy. Ale nawet wtedy lubię malować co innego, niż rok wcześniej. 

Stąd czasem moja porcelana musi trochę poczekać, aby trafić do tej jedynej i właściwej osoby. 

A co chodzi mi aktualnie po głowie?

Już myślę o morskich motywach, w zeszłym roku hitem okazały się żółwie morskie i wieloryby, w tym roku chciałabym spróbować inne morskie motywy. Może koniki morskie lub meduzy?

Mam nadzieję, że niedługo będę mogła się nimi pochwalić! A tymczasem pokażę Wam co powstało podczas mojej nieobecności. A jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co się u mnie dzieje w pracowni, zapraszam na Instagram. Natomiast dostępne od ręki kubeczki są tutaj: Allegro. Miłego dnia!

Filiżanka ręcznie malowana storczyki

Ręcznie malowany kubek fiołki

Ręcznie malowany kubek szklany maki

Ręcznie malowany kubek słoneczniki

Ręcznie malowany kubek dmuchawce

Komentarze

Popularne posty